Za początek istnienia polskiej floty przyjmuje się 15 września 1463 roku, kiedy to podczas wojny trzynastoletniej okręty kaperskie floty gdańsko-elbląskiej pokonały Krzyżaków w bitwie na Zalewie Wiślanym. Koniec wojny z zakonem krzyżackim oraz warunki pokoju toruńskiego z 1466 roku umożliwiły Polsce dłuższą obecność na morzu i budowę jednej z największych flot w regionie bałtyckim.

Niestety, mimo korzystnego wyniku wojny, Kazimierz Jagiellończyk, w zamian za udział gdańskiej floty, przyznał miastu tzw. Wielki Przywilej, który dał Gdańskowi daleko idącą autonomię. Miało to negatywny wpływ nie tylko na budowę nowej floty, ale także na handel i związane z nim korzyści.

Decyzja króla spowodowała zanik floty kaperskiej i handlowej aż do zmiany władcy, kiedy to Zygmunt I Stary w 1517 roku ogłosił pobór do floty. Pomimo rozwiązania floty już w 1522 roku, zdążyła ona wziąć udział w dwóch wojnach. Pierwszą z nich była wojna litewsko-moskiewska (1512–1522), podczas której polskie okręty blokowały wschodni Bałtyk i uniemożliwiały dostawy do Wielkiego Księstwa Moskiewskiego. Drugim konfliktem była wojna z Krzyżakami (1519–1521), gdzie zadaniem floty była blokada Królewca.

Prawdziwy przełom nastąpił za panowania Zygmunta II Augusta. W 1561 roku król ogłosił zaciąg do floty, ponieważ narastało ryzyko konfliktu ze Szwecją i Moskwą o Inflanty. W ciągu zaledwie sześciu lat flota liczyła już 30 okrętów, co pozwalało skutecznie blokować szlaki handlowe do Narwy i wspierać działania wojenne.

Kamieniem milowym stał się rok 1568, kiedy sejm powołał do życia Komisję Morską – pierwszą taką instytucję w Polsce i jedną z pierwszych w Europie. Na jej czele stanęli urzędnicy koronni i znawcy polityki morskiej: Jan Kostka oraz Kasper Geshaw.

Pierwsze zawodowe siły morskie zaczęły działać od 1570 roku. Od tego czasu dowódcy okrętów otrzymywali wytyczne i byli rozliczani z wykonania zadań przez wyżej wymienionych urzędników. Komisja Morska opracowała również pierwszy w historii Polski regulamin służby okrętowej i nadzorowała budowę nowych jednostek.

Niestety, już rok później flota królewska otrzymała potężny cios od strony Danii. Duńczycy uznali działania polskiej floty kaperskiej za akt korsarstwa i postanowili ją zniszczyć. W lipcu tego roku osiem duńskich okrętów wpłynęło do Zatoki Gdańskiej i w pobliżu Helu zatopiło dwa polskie okręty próbujące wycofać się na wody przybrzeżne. Następnie Duńczycy skierowali się ku Zatoce Puckiej, gdzie po bitwie zdobyli aż 13 naszych okrętów oraz 5 jednostek wcześniej zdobytych przez Polaków. Zniszczone i odholowane do Kopenhagi okręty uszczupliły nasz arsenał o połowę. Już miesiąc później Duńczycy ponowili atak, jednak tym razem udało się ukryć flotę w porcie gdańskim. Dania zażądała wydania polskich okrętów, lecz Gdańszczanie odmówili, co doprowadziło do morskiej blokady i strat w postaci 50 statków handlowych.

Na te wydarzenia nie zdążył jeszcze specjalnie zaprojektowany galeon Smok. Mimo że został zwodowany w czerwcu, nie był gotowy do służby. Śmierć Zygmunta II Augusta spowodowała kolejny rozpad floty. Choć dokończono budowę wcześniej zakontraktowanych okrętów, nie zamówiono nowych. Istniejące jednostki wzięły udział w konflikcie Rzeczypospolitej z Gdańskiem w latach 1576–1577.

Gdańsk 1643

Na koniec tej części warto wspomnieć o najciekawszych okrętach Rzeczypospolitej oraz wyjaśnić, czym była flota kaperska.

W dużym uproszczeniu flota kaperska to grupa uzbrojonych statków handlowych zajmująca się napadaniem na inne jednostki i ich rabunkiem, a także przejmowaniem statków i ich późniejszą sprzedażą. Jednym z pierwszych tzw. „strażników morza” – określenia używanego przez królewską dyplomację – był gdański szyper Matthias Scharping, dowodzący statkiem Greife (Gryf). Nie tylko bezrobotni szyprowie i marynarze zgłaszali się na służbę. Przykładem może być gdański armator i kupiec Paul Glasow, który posiadał udziały w co najmniej 23 okrętach kaperskich.

Z powodu kłopotów, jakie działalność kaprów sprowadzała na Gdańsk, w 1567 roku przebazowano okręty do Pucka. Konflikt o kaprów między królem a Gdańskiem eskalował w nocy z 18 na 19 czerwca 1568 roku, kiedy to kaprowie napadli na kaszubskich chłopów. Za ten incydent 11 osób zostało skazanych na śmierć.

Choć umowa między szyprami a królem zakładała służbę i podział łupów (dziesiąta część trafiała do skarbca), formalny status floty kaperskiej określono dopiero po ogłoszeniu 28 artykułów sporządzonych przez Komisję Morską.

W tym okresie Polska użytkowała dwa szczególnie znaczące okręty. Pierwszym był Peter von Danzig, zbudowany przed 1462 rokiem w La Rochelle we Francji. Do Gdańska dotarł latem 1462 roku, uszkodzony przez uderzenie pioruna. Ze względu na brak środków, został przejęty przez miasto. Wziął udział w wojnie trzynastoletniej jako okręt kaperski, odgrywając kluczową rolę. Wcześniej, jako jednostka Hanzy, walczył z Anglią. Ze względu na swoje rozmiary (45,40 m długości kadłuba, 43,12 m długości pokładu, 12,20 m szerokości i 800 ton ładowności) oraz uzbrojenie (bombardy, hakownice, broń ręczna) budził podziw nie tylko na Bałtyku, ale i na Morzu Północnym oraz Kanale La Manche.

Atak karaweli „Peter von Danzig” na florencką galerę, reprodukcja obrazu H. A. Craemera

Wiosną 1473 roku u wybrzeży Anglii zdobył florencką galerę San Andre, płynącą pod burgundzką banderą, z ładunkiem ałunu, sukna, futer, kosztowności i obrazem Sąd Ostateczny. Historia zatoczyła koło – Peter von Danzig zakończył służbę w 1475 roku, trafiony przez piorun w pobliżu La Rochelle.

Drugim istotnym statkiem był galeon Smok, znany też jako „galeon Zygmunta Augusta” – pierwszy okręt wojenny zbudowany z przeznaczeniem dla polskiej floty. Stępkę położono 21 czerwca 1570 roku, a już 14 czerwca 1571 roku nastąpiło wodowanie. Projekt nadzorował sam król oraz Komisja Morska. Za budowę odpowiadał sprowadzony z Florencji mistrz Domenico Zaviazello oraz jego pomocnik Giacomo Salvadore. Prace prowadzono w Elblągu pod nadzorem Jana Bąkowskiego z Komisji Morskiej.

,,Smok” Łukasz Kasperczyk

15 marca 1572 roku Bąkowski rozliczył rachunki z budowy. Działa były już zamówione, lecz ich montaż przerwała śmierć króla. Dalszy los jednostki nie jest do końca znany – według Jerzego Pertka i XVI-wiecznych relacji mieszkańców Elbląga, galeon miał się wycofać w górę rzeki, gdzie załoga zrąbała maszty, a między 1584 a 1588 rokiem okręt miał zostać rozebrany.

Dwa okręty pomocnicze, zbudowane wraz ze Smokiem, służyły do 1572 roku. Nazwa galeonu jest domniemana i pochodzi od kształtu galionu (rzeźby na dziobie) przedstawiającego smoczą głowę. Do budowy użyto drewna dębowego (szkielet), klonowego i sosnowego (poszycie). Spoiny wypełniano włóknem konopnym, a całość smołowano na gorąco, zużywając 36 beczek smoły.Rozmiar jednostki robił wrażenie miał bowiem 33,75m długości, 9m szerokości, 3 pokłady, wyporność 400-600ton, początkowo miał mieć 4, a po przebudowie 3 maszty. Uzbrojony w około 40 dział w tym:

  • burtowa: , 14 kwaterszlang 2,5- funtowych
  • artyleria główna 12 feldszlang 8- funtowych
  • działa pościgowe, dziobowe: 2 notszlangi 16-funtowe
  • działa rejtaredowe, rufowe: 2 kartauny 25-funtowe
  • artyleria pokładowa, burtowa: 6 folgerzy 9-funtowych
  • artyleria flankująca: 4 kwaterszlangi 2,5-funtowe, 8 folgerzy 1- i 2-funtowych.
    Załoga okrętu liczyła ok. 350 ludzi, w tym 240 piechoty morskiej uzbrojonej w hakownice, arkebuzy i muszkiety.
  • artyleria główna, burtowa: 12 feldszlang 8- funtowych, 14 kwaterszlang 2,5-funtowych
  • działa pościgowe, dziobowe: 2 notszlangi 16-funtowe
  • działa rejtaredowe, rufowe: 2 kartauny 25-funtowe
  • artyleria pokładowa, burtowa: 6 folgerzy 9-funtowych
  • artyleria flankująca: 4 kwaterszlangi 2,5-funtowe, 8 folgerzy 1- i 2-funtowych

Niestety, jak widać, nawet 500 lat temu nie potrafiliśmy w pełni wykorzystać naszego potencjału.W drugiej części opowiem o historii floty po śmierci ostatniego z Jagiellonów, a także o innych bitwach i okrętach

  • Bibliografia
  • Pertek Jerzy: “Polacy na morzach i oceanach. Tom 1”, Poznań 1981, ISBN 83-210-0141-6.
  • Polska Jagiellonów 100 lat Marynarki Wojennej
    https://100latmw.wp.mil.pl/pl/articleshistoria-k/2017-04-128-polska-jagiellonow/
  • Rzeczpospolita na morzu: polska marynarka wojenna
    https://polona.pl/public-collections/collection/30fcef63-cd1b-4983-a958-ff4b08f2861c
  • Możejko, Beata (2020). Peter von Danzig: Historia wielkiej karaweli, 1462-1475 . Leiden: BRILL. ISBN 978-90-04-40844-9.
  • Encyklopedia Gdańska
    https://gdansk.gedanopedia.pl/gdansk/?title=FLOTA_KAPERSKA_(KR%C3%93LEWSKA)
  • https://gdansk.gedanopedia.pl/gdansk/?title=PETER_VON_DANZIG,_karawela


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ciekawostka


„Dzieci jeszcze bardzo delikatne wsadzają do worka, aby spały”
W średniowiecznej Polsce, nawet kilka wieków po przyjęciu chrześcijaństwa, wciąż praktykowane były ludowe praktyki, które miały chronić noworodki przed złymi siłami i zapewnić im pomyślność w życiu. Mnich Rudolf, który prawdopodobnie był autorem XIII-wiecznego rękopisu o dobrej spowiedzi podawał:
*” Dziecko błogosławią [matki] źdźbłem słomy, na którym zrobiły węzełek”.
„Do kąpieli po chrzcie wkładają dziewięć rodzajów ziarna, wszelkiego rodzaju żelastwa, a pod palenisko wsadzają czarną kurę, naprzeciw której tańczą, zapaliwszy światła”.
*” Podobnie po chrzcie dziecka nóżkami jego dotykają gołego ołtarza, sznur dzwonu kładą mu na usta, rączkę kładą na księgę, aby się dobrze uczyło, a prześcieradłem z ołtarza głaszczą jego twarz, aby było piękne”.
„Z błony porodowej dziecka odgryzają trzy kawałki, które zamieniwszy w proch, dają ojcu do pożywienia, aby kochał dziecko. I inne jeszcze odrażające praktyki wykonują z ową błoną porodową.
*„Do pierwszej kąpieli dziecka wkładają jajko, które ojcu dają do spożycia”.
Wspomniane ludowe praktyki i rytuały, miały zapewniać dzieciom bezpieczeństwo, pomyślność, zdrowie, powodzenie w nauce, pobożność, a także miłość ojcowską.
W średniowieczu śmiertelność wśród noworodków była bardzo wysoka, więc ich matki, kierując się troską i matczyną miłością chciały uchronić dzieci od śmierci i zła.
Cytaty pochodzą z tak zwanego „Katalogu magii” Rudolfa z Rud (koło Raciborza). Rudolf był cysterskim mnichem, który spisał usłyszane podczas spowiedzi praktyki magiczne. Tekst krytykował stosowanie zabobonnych, pogańskich praktyk magicznych oraz rytuałów, które Kościół katolicki starał się wypleniać. „Katalog” Rudolfa był swego rodzaju instrukcją dla duchownych, o co mają pytać ludzi podczas spowiedzi i co mają starać się wykorzeniać.

This will close in 0 seconds